Żakowie bawią się po wykładach

Obecny obraz studenta wynika zazwyczaj ze zbyt wielu miejskich legend i nadmiernego oglądania amerykańskich filmów. Większość studentów jest naprawdę spokojna, a tylko okazyjnie korzysta z możliwości rozrywki. Skupienie się na nauce i jej pojmowaniu jest procesem bardzo ważnym. Najlepiej pod tym względem mają się studenci mieszkający na akademikach. Nierzadko jest tak, że razem w pokojach mieszkają osoby studiujące ten sam kierunek, dzięki czemu są one w stanie nawzajem pomagać sobie rozwiązywać problemy merytoryczne. Najgorszym czasem na akademikach są juwenalia. Nie ma bardziej skoncentrowanego okresu, kiedy większość studentów tropi węża. Przeszkadzają w tym co najwyżej licznie pojawiające się zaliczenia, ale ich otrzymanie to kolejny powód do szampańskiej zabawy. Powody do świętowania, które najczęściej pojawiają się wśród studentów to zazwyczaj takie, które związane są ściśle z ich pracą akademicką. Continue reading “Żakowie bawią się po wykładach” »

Jak mogę się nauczyć

Najbardziej antycznym sposobem przekazywania wiedzy jest przekaz ustny. W tej formie specyficzna wiedza naszych przodków potrafiła przetrwać wiele setek lat, aż do momentu kiedy pierwszy członek rodziny był w stanie zachować ją w stanie pisemnym. Rozmowa dwóch osób, mentora i jego ucznia to najlepsza wymyślona kiedykolwiek relacja nauczycielska. Doświadczony mistrz uczył szacunku, odpowiedzialności i sposobu wykorzystywania posiadanej przez niego wiedzy. Nie tylko wymagał ścisłego pojęcia jego słów i ich zapamiętania, ale także własnej ich analizy. Najlepszym uczniem był zawsze ten, który potrafił znajdować odpowiednie związki przyczynowo-skutkowe i wykorzystywać te zależności w praktyce. Później nauczanie polegało na zapamiętywaniu zapisanych słów z wielkich, starych ksiąg. Nierzadko próby ich samodzielnych interpretacji były surowo karane. Jedyna słuszna była ta podawana grupce uczniów przez ich nauczyciela. Dawny mistrz był surowy i wymagający. Biada jeśli nie potrafiłeś tego co on zadał. Oberwanie kilku ciosów drągiem często było kara bardzo łagodną. Continue reading “Jak mogę się nauczyć” »

Znowu zgubiłem literki

Dzisiejsze dzieci są pełne przeróżnych schorzeń uniemożliwiających im normalne i sprawne uczenie się. Są nadpobudliwe, chorobliwe, mają problemy z pisaniem, czytaniem i liczeniem. Kiedyś nawet jeśli ktoś posiadał zaświadczenie o jakimś kłopocie to i tak czuł się zobowiązany by ten problem naprawić. Nikt nie próbował się zasłaniać papierkiem po to by sobie ułatwić i mieć gotowe usprawiedliwienie. Dlatego współczesnych dorosłych z problemami w ogóle nie widać. Tymczasem obecnie, gdy tylko odpowiedni specjalista wystawi zaświadczenie, że dziecku coś dolega to wcale rodzic nie chce z tym nic robić. Wręcz przeciwnie jego reakcja ogranicza się do pójścia do szkoły z wielkim krzykiem by jego maleństwa nikt nie ruszał bo jego maleństwo jest chore. I to nic, że sam lekarz kazał jak najwięcej ćwiczyć by pomniejszyć skalę problemu. Dziecko jest zwolnione z wielu rzeczy, a inne dzieci mu zazdroszczą. I nakręca się w ten sposób koło. Continue reading “Znowu zgubiłem literki” »

Chcę się dzisiaj uczyć

Dzisiejsi uczniowie szukają w szkole rozrywki, a nie nauki. Chodzenie do szkoły jest przykrym obowiązkiem, od którego nie jesteśmy w stanie się wymigać. Byle do soboty. Nieciekawe lekcje, zblazowani nauczyciele, a my sami też nie najlepsi. Jak inaczej można określić ucznia, który
zamiast skupić się na lekcji pisze SMSy, rozwiązuje krzyżówki czy po prostu rozmawia ze znajomymi. Nikomu nie chce już się drążyć do studni wiedzy. Jest to nierzadko wręcz potępiane przez środowisko uczniowskie. Ideał osobnika poszukującego wiedzę już dawno zaginął. Obowiązkowy, punktualny i odpowiedzialny. Który uczeń stara się dziś by takim właśnie być. Niewielki procent, który uczy się w elitarnych szkołach. Cała reszta ma najczęściej to włożone pomiędzy sprawy zwane niepotrzebne. I wcale się potem nie ma co dziwić, że współcześni uczniowie nigdzie nie zajdą. Dojście na szczyt jest bardzo trudnym procesem, a jak ma to osiągnąć ktoś komu nie chce się uczyć? Kto nie chce zdobywać wiedzy? Continue reading “Chcę się dzisiaj uczyć” »

Kto mnie edukuje

Odkąd tylko zjawimy się w pierwszej placówce edukacyjnej to obejmuje nad nami pieczę nauczyciel. Z wiekiem liczba nauczycieli, z którymi się spotykamy rośnie. Zadaniem każdego z nich jest sprawienie, że zdobędziemy odpowiednie pokłady wiedzy i będziemy w sposób sprawny z niej korzystać. Niestety w tym aspekcie pojawia się kłopot. Zawód nauczyciela od lat traci na wartości. Nie szanują go zarówno uczniowie jak i rodzice. Jest to swoisty strzał w stopę, ponieważ kto jeśli nie dobry nauczyciel będzie w stanie odpowiednio ukształtować dziecko. Nie dziwi zatem fakt popadania w swego rodzaju stagnacje i rezygnacje z jakichkolwiek starań nauczycielskich. Bycie nauczycielem przestaje być powołaniem, które niesie w sobie bardzo piękne idee. Staje się sposobem zarobkowania, a każdy dzień w szkole to swoista bitwa o przetrwanie jak najdłużej. Uczniowie maja w nosie nauczycieli, a oni popadają w zobojętnienie na ich los. Continue reading “Kto mnie edukuje” »

Nasze dobro narodowe

Kiedyś to, że ktoś mógł się uczyć było oznaką należenia przez niego do wyższej grupy społecznej. Całość kształcenia chłopstwa opierała się na przekazywaniu dzieciom przez ojców tego jak uprawia się rolę. Posiadanie przez nich umiejętności pisania, czytania czy liczenia byłoby czymś wywrotowym. Chłopstwo miało bowiem skupiać się na służeniu swoim panom. W wyższych kręgach nauczanie nie było również takie powszechne. Dostęp do edukacji mieli przede wszystkim chłopcy. To oni poznawali stare księgi czy kaligrafowali. Dziewczęta były przyuczane przede wszystkim prac domowych lub śpiewu, tańca i grania na instrumentach. Ich rola ograniczała się do bycia piękną towarzyszką życia, która po ślubie ma dać męskiego potomka. Więcej nie było wskazane w jej przypadku. Dziewczęta, które miały dostęp do wykształcenia nierzadko uznawano za krnąbrne i kapryśne, ponieważ śmiały mieć własne zdanie. Powszechny dostęp do edukacji jest czymś stworzonym niedawno. Powoli pozwalano na uczenie się kolejnym to grupom społecznym. Kobiety, obcokrajowcy czy ubodzy. Oni wszyscy, jeśli różnili się od prawidłowego przedstawiciela klasy, jakim był bogaty, Continue reading “Nasze dobro narodowe” »

Wiedza, a inteligencja

Niejednokrotnie jest tak, że osoba posiadająca rozległą mądrość i zna wiele pouczających treści nie jest w stanie syntezować rozwiązań wynikającą z nich niebezpośrednio. Bywa także tak, że osoba niekoniecznie wykształcona jest w stanie rozwiązać skomplikowany problem bez specjalistycznej wiedzy. Dzieje się tak, ponieważ mądrość i inteligencja to dwie skrajnie różne dziedziny. Niby chodzi w tym wszystkim o to samo, ale w praktyce jedno bez drugiego funkcjonuje. Tyle, że obydwie te strefy na poziomie najczęściej średnim. Podstawowym błędem dzisiejszych szkół jest to, że wymagają przede wszystkim mądrości, ale nie syntezowania treści. Ubolewa nad tym wiele osób, ale tak naprawdę nikt nic z tym nie robi. Podnoszą się jakieś głosy, że trzeba poprawić wygląd polskiej edukacji i tym podobne dyskusje, ale realnie nie zmienia się nic. Jeśli pojawiają się pomysły to one nie maja podstaw by działać. Jest tak dlatego, że wymaga się od dzieciaków, które od wielu lat były kształtowane na postępowanie schematami i klepanie formułek, zmiany systemu myślenia. Mają posiadać osąd krytyczny, z który przecież niejednokrotnie były karane. Continue reading “Wiedza, a inteligencja” »

Zmiany struktury szkoły

Wiele lat temu za czasów szkoły naszych rodziców, a i potem dużo starszego rodzeństwa było tak, że ośmioletnia podstawówka była startem do szkoły średniej. Matematyka obowiązkowa, rygor znacznie większy niż obecnie. Potem najpierw matematyka przestała być obowiązkowa na maturze, rozmontowano system dodając niepotrzebne nikomu gimnazjum, a także zmieniając sposób zdawania matury. W chwili obecnej niby matematyka znowu jest wymogiem, ale zaczęto rozmontowywać szkoły średnie. Z liceów ogólnokształcących robi się jakiś dziwny moloch, który ogólnokształcący ma być tylko z nazwy. Zamiast kompleksowego uczenia czeka dzieciaki wybór jakiś specjalizacji w zależności od tego czy preferujemy przedmioty humanistyczne czy ścisłe. W założeniu wszystko wygląda nawet ciekawie. Niestety znając polskie realia okaże się, że licea zaczną produkować masę niedouczonych ludzi, którzy nie będą w stanie poruszać się między różnymi zagadnieniami. Continue reading “Zmiany struktury szkoły” »

Sześciolatki do szkół

Stara się przeforsować w chwili obecnej to, żeby młodsze dzieci szły do szkół. Rodzice są strasznie oburzeni bo jakim prawem można dzieciom odbierać dzieciństwo na rzecz nauki. Sęk w tym, że w wielu zagranicznych krajach dzieci nawet pięcioletnie trafiają do szkół. Nie są to szkoły z ławkami, ale w początkowych klasach wykorzystuje się potencjał dziecka do szybkiego chłonięcia wiedzy. Dzięki temu, gdy jest ono bardziej chętne i posiada lepsze ku temu zdolności ich wyniki są dużo lepsze. Sęk w tym, że w naszym kraju przeprowadza się takie reformy po łebkach, bez odpowiedniego przygotowania i najczęściej stricte pod publiczkę. Niedopracowane i niebezpieczne zmiany uderzają w grupy społeczne, które już dawno przestały zajmować myśli polityków. Continue reading “Sześciolatki do szkół” »

Taki mój elektroniczny tutor

W szkołach współczesnych coraz mocniej stawia się nacisk na komputeryzację. Są bardzo ambitne plany by zwykłe, papierowe książki przekształcić w ich lepszą, cyfrową wersję. Standardem miały stać się w szkołach zarówno laptopy jak i tablety dla dzieciaków. Problem zasadniczy pojawia się, ponieważ plany takie są obciążone niesamowitym kosztem. Wprowadzenie komputerowej wersji książę, odpowiednie wyposażenie szkół i dzieci. Wszystko to wymaga ogromne ilości pieniędzy, których nie mamy i nie możemy przeznaczyć w taki sposób. Inną sprawą jest to, że cyfryzacja wymaga jednocześnie dostępu do internetu czy ogólnodostępnych sieci uczelnianych. Nie oszukujmy się, że wiele dzieci ciągle nie ma dostępu do takich mediów, a sprezentowanie im drogiego sprzętu komputerowego mogłoby szybko skończyć się sprzedaniem go przez dziecko czy rządnego pieniędzy rodzica. Przestaje kłaść się nacisk na naukę ładnego pisma ręcznego, a wymaga się od dzieci w początkowych klasach podstawówki pisania na komputerze. Wszystko w porządku, ale takie działanie powoduje, że zanika w dzieciach ta specyficzna sprawność, Continue reading “Taki mój elektroniczny tutor” »